Na wczorajszym spotkaniu przy Szpitalnej postanowiliśmy, że za tydzień (7-XII) zorganizujemy sobie „Mikołajki”. Każda z osób otrzyma mail z informacją komu ma przygotować drobny prezent. Uwaga! Jest warunek: prezent nie może być kupiony w sklepie, ale unikatowy – jedyny w swoim rodzaju. Nasza inwencja jest nieograniczona przecież;) Będzie to jednocześnie nasz swoisty manifest przeciwko komercjalizacji Świąt.Tutaj jesteśmy wirtualnie. Fizycznie spotykamy się w każdy wtorek pod furtą klasztoru Filipinów w Tarnowie o 19:19. Zapraszamy!
środa, 1 grudnia 2010
Mikołajki w KSM Filipini
Na wczorajszym spotkaniu przy Szpitalnej postanowiliśmy, że za tydzień (7-XII) zorganizujemy sobie „Mikołajki”. Każda z osób otrzyma mail z informacją komu ma przygotować drobny prezent. Uwaga! Jest warunek: prezent nie może być kupiony w sklepie, ale unikatowy – jedyny w swoim rodzaju. Nasza inwencja jest nieograniczona przecież;) Będzie to jednocześnie nasz swoisty manifest przeciwko komercjalizacji Świąt.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jeśli kogoś nie będzie we wtorek, niech w miarę możliwości przekaże wcześniej prezent o. Killerowi lub komuś, kto będzie obecny. Postaramy się o św. Mikołaja, co by tradycji stało się za dość ;-) Życzę owocnego myślenia!
OdpowiedzUsuńNie no - Mikołaj będzie prawdziwy ;-)
OdpowiedzUsuńA czy ja mówiłem, że nie będzie prawdziwy? :D
OdpowiedzUsuńAno fakt :)
OdpowiedzUsuńPrzez Was cały weekend nie będę mogła spać :P. Będę wymyślać, tworzyć, kreować... O rany :P
OdpowiedzUsuńA tak mi się nasunęło jeszcze coś... mikołajki jest błędną nazwą na 6 grudnia. Nie ma czegoś takiego jak mikołajki, jest św. Mikołaja bo Mikołaj był jeden ten którego wówczas wspominamy, a nie kilku. Kiedyś mi zwrócił na to uwagę ks jakiś i tak przekazuję dalej.
OdpowiedzUsuńEch ci księża - zawsze namieszają ;-P
OdpowiedzUsuńMyślę, myślę i wymyślić nie mogę... ;-)
OdpowiedzUsuńKomercjalizacja Świąt? - przecież do świąt jeszcze daleko 6 grudnia to nie Wigilia czy Boże Narodzenie!!! Mieszko - pomieszały Ci się daty!
OdpowiedzUsuńZrozumieć moją intencję nie jest trudno. Zachęcam do wysiłku:)
OdpowiedzUsuńDorzuć jeszcze czasu każdemu
OdpowiedzUsuń:PPP
OdpowiedzUsuńJest koncepcja :-)
OdpowiedzUsuńZachęcasz do wysiłku...? Już chyba każdy codziennie ma tego sporo . Mikołaj na pewno "popatrzyłby" na to łagodniejszym okiem ... ;P
OdpowiedzUsuńOooouuuaaa! No to mam czas okrojony, bo ostatnio maila nie sprawdzałam ^^
OdpowiedzUsuńOj to ból... ;-)
OdpowiedzUsuń