środa, 1 grudnia 2010

Mikołajki w KSM Filipini

Na wczorajszym spotkaniu przy Szpitalnej postanowiliśmy, że za tydzień (7-XII) zorganizujemy sobie „Mikołajki”. Każda z osób otrzyma mail z informacją komu ma przygotować drobny prezent. Uwaga! Jest warunek: prezent nie może być kupiony w sklepie, ale unikatowy – jedyny w swoim rodzaju. Nasza inwencja jest nieograniczona przecież;) Będzie to jednocześnie nasz swoisty manifest przeciwko komercjalizacji Świąt.

16 komentarzy:

  1. Jeśli kogoś nie będzie we wtorek, niech w miarę możliwości przekaże wcześniej prezent o. Killerowi lub komuś, kto będzie obecny. Postaramy się o św. Mikołaja, co by tradycji stało się za dość ;-) Życzę owocnego myślenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie no - Mikołaj będzie prawdziwy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A czy ja mówiłem, że nie będzie prawdziwy? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez Was cały weekend nie będę mogła spać :P. Będę wymyślać, tworzyć, kreować... O rany :P

    OdpowiedzUsuń
  5. A tak mi się nasunęło jeszcze coś... mikołajki jest błędną nazwą na 6 grudnia. Nie ma czegoś takiego jak mikołajki, jest św. Mikołaja bo Mikołaj był jeden ten którego wówczas wspominamy, a nie kilku. Kiedyś mi zwrócił na to uwagę ks jakiś i tak przekazuję dalej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ech ci księża - zawsze namieszają ;-P

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, myślę i wymyślić nie mogę... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Komercjalizacja Świąt? - przecież do świąt jeszcze daleko 6 grudnia to nie Wigilia czy Boże Narodzenie!!! Mieszko - pomieszały Ci się daty!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zrozumieć moją intencję nie jest trudno. Zachęcam do wysiłku:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dorzuć jeszcze czasu każdemu

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachęcasz do wysiłku...? Już chyba każdy codziennie ma tego sporo . Mikołaj na pewno "popatrzyłby" na to łagodniejszym okiem ... ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooouuuaaa! No to mam czas okrojony, bo ostatnio maila nie sprawdzałam ^^

    OdpowiedzUsuń