Tutaj jesteśmy wirtualnie.
Fizycznie spotykamy się
w każdy wtorek pod furtą klasztoru Filipinów w Tarnowie o 19:19.
Zapraszamy!
sobota, 21 maja 2011
Uwaga! Z racji na uroczystość św. Filipa Neri nie będzie spotkania we wtorek! Zapraszam wszystkich w środę (25 maja) na godz. 18.30 Spotkamy się w klasztorze, a później dalsza część w ogrodzie! xrp
Acha ;) .... ale i tak szkoda że nie tak jak w ubiegłych latach iż mógł czytać kto chciał ( były zapisy ) a tzw mniej odważne osoby mogły posiedzieć w Kościele i posłuchać Pisma Św... Właśnie w tym "pomyśle" m.in było piękne że w XXI wieku tyle "śmiałków" ma odwagę do publicznego czytania tych fragmentów . Pewnie teraz będą to aktorzy itp ale to już nie to samo. Tamten pomysł był "odskocznią " od codzienności dla nas ludzi - i to zarówno dla tych co czytali jak i słuchali ;). Wydaje mi sie że ten maraton bedzie podobny do jakiegoś konkursu poetyckiego a to nie to samo co do tej pory ... Zatraca sie wg mnie cały "klimat" który towarzyszył temu pomysłowi. Oby w przyszłym roku Filipini "powrócili" do formy dotychczasowej maratonu !
Jest w tym trochę racji, że ważne jest autentyczne przeżycie tej chwili. Ono niekiedy ważniejsze jest od "efektu" na zewnątrz. Z drugiej strony... tak jak czytanie Pisma przyciąga nas "zwyczajnych" czytaczy, tak i może przyciągnąć kogoś z grona celebrytów:) Na pewno będzie ciekawie w środę:)
Kto bedzie czytał te fragmenty Pisma Świętego podczas maratonu ?
OdpowiedzUsuńMają być zaproszone, ponoć nadające się do czytania, osoby ;-).
OdpowiedzUsuńAcha ;) .... ale i tak szkoda że nie tak jak w ubiegłych latach iż mógł czytać kto chciał ( były zapisy ) a tzw mniej odważne osoby mogły posiedzieć w Kościele i posłuchać Pisma Św... Właśnie w tym "pomyśle" m.in było piękne że w XXI wieku tyle "śmiałków" ma odwagę do publicznego czytania tych fragmentów . Pewnie teraz będą to aktorzy itp ale to już nie to samo. Tamten pomysł był "odskocznią " od codzienności dla nas ludzi - i to zarówno dla tych co czytali jak i słuchali ;). Wydaje mi sie że ten maraton bedzie podobny do jakiegoś konkursu poetyckiego a to nie to samo co do tej pory ... Zatraca sie wg mnie cały "klimat" który towarzyszył temu pomysłowi. Oby w przyszłym roku Filipini "powrócili" do formy dotychczasowej maratonu !
OdpowiedzUsuńJest w tym trochę racji, że ważne jest autentyczne przeżycie tej chwili. Ono niekiedy ważniejsze jest od "efektu" na zewnątrz. Z drugiej strony... tak jak czytanie Pisma przyciąga nas "zwyczajnych" czytaczy, tak i może przyciągnąć kogoś z grona celebrytów:) Na pewno będzie ciekawie w środę:)
OdpowiedzUsuńRównież mam nadzieję, że w przyszłym roku powrócimy do starej formuły.
OdpowiedzUsuń